Kredyt hipoteczny podczas COVID-19

leasing samochodu Kielce
Koronawirus a leasing samochodu
11 maja 2020
kredyt dla firm KIELCE
Jak uzyskać kredyt dla firm?
25 maja 2020
Show all

Kredyt hipoteczny podczas COVID-19

KREDYT HIPOTECZNY KIELCE

Ostatnio wiele się mówi na temat trudniejszych warunków uzyskania kredytu. Niepewne czasy oraz kryzys gospodarczy spowodował, iż banki ponoszą większe niż wcześniej ryzyko. W związku z tym weryfikacja każdego wniosku przebiega znacznie bardziej szczegółowo. Dodatkowo zeszłoroczne prognozy dotyczące rynku mieszkaniowego w 2020 r. można było wyrzucić do kosza. Ten, kto myśli o zakupie nieruchomości w najbliższym czasie, powinien się śpieszyć, bo banki zaostrzają politykę kredytową i podnoszą wymagany wkład własny.

Zmiana wysokości wkładu własnego

Komisja Nadzoru Finansowego jasno określiła, iż minimalny wkład własny dla kredytu hipotecznego powinien wynosić minimum 20 %. Jednak nadal możemy liczyć na wkład własny w wysokości 10 % o ile ubezpieczyciel wniesie pozostałą część. Oczywiście wraz z zaleceniami KNF –banki postanowiły podnieść minimalny wkład własny, co uniemożliwiło zakup mieszkania inwestorom, którzy nastawieni byli na minimalny wkład własny według starych zasad. PKO BP i Pekao Bank Hipoteczny zakładają teraz wkład własny w wysokości 20 % (do tej pory 10 % z ubezpieczeniem), a Pekao S.A. – teraz 15 % (wcześniej 10 %). Ostrożniejszy jest ING Bank Śląski, który podwyższył wymagany wkład z 20 na 30 % oraz Bank Ochrony Środowiska – z 30 na 40 %

Część banków nie wprowadziła jeszcze zmian. BNP Paribas, BOŚ Bank, Bank Pocztowy i Citi Handlowy wymagają minimum 20 % wkładu własnego przy kredycie hipotecznym, a Alior Bank, Santander Bank Polska, Bank Millennium, Credit Agricole, mBank, Bank BPS 10 % wkładu własnego. Wkrótce mogą jednak zaostrzyć swoją politykę kredytową.

Wzrost wkładu własnego i spadek popytu

Pozornie może nam się wydawać, iż na spadek popytu na kredyt hipoteczny bezpośrednio przekłada się na wzrost wkładu własnego – jednak nie jest to do końca prawda. Licznie obowiązujące restrykcje oraz prośba związana z wypłaszczeniem krzywej wzrostu zachorowań na koronawirusa w Polsce – ma również na to wpływ. Wiele osób straciło pracę a jeszcze więcej otrzymało mniejsze wynagrodzenia lub zupełnie ich nie otrzymali. Dlatego też decyzję o zaciągnięciu kredytu hipotecznego odłożyli na spokojniejsze czasu.

Zmianę nastrojów dobrze widać, gdy spojrzy się na BIK Indeks, który w lutym był dokładnie odwrotny – wtedy +27,6 proc., w kwietniu -27,6 proc. Strach przed głębokim kryzysem gospodarczym i niepewność finansowa sprawiła, że liczba wniosków o kredyt hipoteczny spadła w porównaniu do tego samego okresu w 2019 r. O takie finansowanie ubiegało się niecałe 28 tys. klientów w porównaniu do 42,5 tys. rok temu, a więc najmniej od stycznia 2007 r. Nie pomogło dwukrotne obniżenie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Ciekawe jest natomiast to, że pomimo ostrożności banków i ogólnego niepokoju w Polakach średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego wzrosła do 302,1 tys. zł, czyli wyniosła o 11 proc. więcej wobec kwietnia 2019 r., jednocześnie po raz pierwszy w historii przekraczając próg 300 tys. zł.